czwartek, 27 listopada 2008

Studenci? Nie! Wnikliwie analizują rider!

Częstochowa. Niby Święte Miasto, ale bardzo mało solidne! Widać to po zachowaniu Zjednoczenia Soundsystem!

Zaskoczyło nas, że członkowie stołecznego Zjednoczenia przyjechali na imprezę całe dwie godziny wcześniej od planowanego startu. Okazało się, że tyle czasu zajmuje im sprawdzenie wykazu potraw i napojów z technicznego ridera (560 pozycji) ze stanem faktycznym. Nie na próżno!! Czytelnicy donoszą, że nie obyło się bez uchybień! DJ Krzak nie dostał między innymi swoich ulubionych żelkowych gumisiów, w kaszance były zbyt duże kawałki wątróbki, a piwo zbyt zimne. Pablopavo musiał się zadowolić wodą zamiast wymaganego soku z czarnej rzepy i 5 kg torby orzeszków (zamiast 10 kg), a chleb z kanapek dla Reggaeneratora nie miał odkrojonych skórek. Pomimo rażących niedociągnięć chłopcy jednak zagrali i na scenie dali z siebie wszystko! Duży szacunek od Regepudelka! Stawili dzielnie czoła amatorskim organizatorom!

3 komentarze:

.C.Z. pisze...

Mam nadzieję ,że chociaż jajka przepiórcze dostali. Wstyd organizatorzy, wstyd !

Anonimowy pisze...

No ładnie:)

Pompon pisze...

ej nudą wieje, nudą !!!!