Na piątkowej imprezie w klubie Punkt Lucek zawołał na chwilę Earl Jacoba pod pozorem pokazania jednej płyty. Kuba nie spodziewał się chyba niczego złego, a jednak! Gdy obaj popatrzyli na kręcącą się płytę - Lucek powiedział, że widzi w niej przyszłość Kuby. Czarną, ponurą, w dodatku krótką.
Od tamtej pory nikt nie widział Kuby. Pośród niesprawdzonych plotek natrafiliśmy na jedną, która mówiła że Kuba ukrywa się przed przeznaczenie w Parku Szczęśliwickim. Podobno widać go na tym zdjęciu:

"Kuba, wracaj, to tylko żarty!" - apeluje reszta załogi Tiszteletu. Regepudelek trzyma kciuki za pomyślny koniec tego zamieszania.
3 komentarze:
haahahahahhaha ! puchar !
fusy precz!
lubię chłopców opalonych w koszulkę.
Prześlij komentarz