po Niemczech na jednym z parkingów zauważyła znajomą postać,
wysiadającą z tira na holenderskich blachach, przewożącego ogórki kiszone.
Oto ukazał się jej Bob One! W kiosku kupił papierosy i żyletki do golenia,
skorzystał z toalety, założył swoją czapeczkę i odjechał w kierunku Monachium.
Czyżby debiutancka płyta sprzedawała się tak słabo, że popularny artysta
postanowił w inny sposób zadbać o swoją materialną przyszłość?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz