Jakie było zdziwienie publiczności na koncercie EastWest Rockers w klubie Rura, gdy w pewnym momencie na scenie pojawił się zupełnie nieoczekiwany i lekko już zapomniany artysta (jak widać ze zdjęcia - bawił się całkiem dobrze). "Liroy!" - pomyśleli jedni, "Skawa z Kombi!" - pomrukiwali pod nosem inni. Obstawiamy, że to jednak ten pierwszy. Czyżby popularny scyzoryk z Kielc postanowił przypomnieć o sobie wykorzystując falę popularności reggae? Życzymy wielu sukcesów i bezbolesnej aklimatyzacji w nowym zespole!
1 komentarz:
Stoi jak byk , że to Habakuk we własnej osobie , Biblia zawsze żywa ?
Prześlij komentarz