środa, 24 grudnia 2008

24 XII 2008.

Krótkie żołnierskie: Wesołych Świąt. I żeby w 2009 działo się dużo i lepko. Jak tylko redakcji przestanie się nie chcieć - zaczniecie ponownie otrzymywać kolejne porcje mało zabawnych niusów, zmyślonych historii i innego ścierwa.

wtorek, 9 grudnia 2008

Brawo Himol.

Himol został dzisiaj magistrem. Brawo!


Tutaj się na zapas cieszy, w sobotę. Do zobaczenia przy barze!

Nic śmiesznego.

Redakcja Regepudelka jest pod wrażeniem tych osób, dla których ten blog jest chujowy i ani trochę nieśmieszny, a które uparcie odwiedzają go i piszą, że jest kiepsko :). Jako awangarda tolerancji i zrozumienia - szanujemy zapędy perwersyjne, rzecz jasna póki nie uderzają w osoby postronne.

Czołem! Kolejna dawka beznadziejnych niusów wkrótce.

czwartek, 4 grudnia 2008

Nowe powołanie Earl Jacoba!

Bardzo dużo czytelników przysłało nam informacje o szybko gasnącej gwieździe polskiej sceny soundsystemowej - Earlu Jacobie. Wszystkie zgłoszenia dotyczyły tajemniczych spotkań tegoż osobnika na przystankach tramwajowych i autobusowych w różnych miastach Polski. Sam zainteresowany, zapytany wprost odpowiedział: "Tak, mam dość tej skołtunionej bandy dwulicowych rastamanów" - jednak nie chciał zdradzić co jest powodem tego radykalnego kroku z jego strony. Ponieważ, jak już wcześniej poinformowaliśmy 100% tajemniczych spotkań z Earlem odbywało się na przystankach, zapytaliśmy stołeczny Zarząd ZTM, czy wie coś na ten temat. Jan Pierdziszewski z Biura Zarządu ZTM potwierdził nasze przypuszczenia: "Konstrukcja tablic informujących podróżnych o godzinach odjazdów pojazdów szynowych okazała się niewystarczająca, coraz częściej znajdowaliśmy je przewrócone pod wpływem pijanych małolatów oraz silnego wiatru. Ponieważ wszyscy w ZTM kochamy twórczość pana Earla Jacoba, postanowiliśmy go zatrudnić jako Głównego Podtrzymywacza Znaków i Informacji. To dla tego od czasu do czasu można go spotkać w miejscach, gdzie wieje wyjątkowo mocny wiatr lub odbywają się okresowe spotkania małolatów." Czy się sprawdzi na nowym stanowisku? Czas pokaże...

Na zdjęciu Earl Jacob podczas szkolenia we Wrocławiu.

Kolejna przedsiębiorcza osoba!

Po doniesieniach związanych z otwarcie przez Pablopavo butiku, nasi czytelnicy zwrócili uwagę że nie jest on jedynym przedstawicielem polskiej sceny reggae, który postanowił zająć się biznesem.

Okazuje się bowiem, że Malik z Singledread postanowił otworzyć sklepik! I to od razu w Barcelonie! Redakcja gratuluje pomysłowości!

środa, 3 grudnia 2008

Style and fashion!

Redakcja Regepudelka jest w kropce. Czy to sobowtór w wąsach? Czy to Awiom, selektor popularnego łódzkiego Jam Vibez posunął się dalej w miłości do stylu lat 80.?


My nie wiemy, a Wy?

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Pablopavo otworzył butik!

Redakcja Regepudelka szanuje i podziwia ludzi przedsiębiorczych. Dlatego też z radością donosimy, że jeden z czołowych polskich wokalistów reggae Pablopavo postanowił otworzyć swój własny interes! I to nie byle jaki! Na zdjęciu Pablopavo przed swoim butikiem w jednej z paryskich dzielnic.


Jak sam mówi, w sklepie sprzedawać będzie przede wszystkim stroje wieczorowe oraz tiszerty ze swoim zdjęciem.

Tak trzymać! Mamy nadzieję, że w jego ślady pójdą kolejni polscy wykonawcy!

niedziela, 30 listopada 2008

Luszjano zajmuje się wróżbami!

To niesłychane! O ile do nauczania Manfasa odnieśliśmy się z szacunkiem i czcią, o tyle w tym przypadku musimy podnieść alarm! Luszjano Rafentaf bawi się w okultyzm, nabierając na swoje sztuczki kolegę z soundsystemu!

Na piątkowej imprezie w klubie Punkt Lucek zawołał na chwilę Earl Jacoba pod pozorem pokazania jednej płyty. Kuba nie spodziewał się chyba niczego złego, a jednak! Gdy obaj popatrzyli na kręcącą się płytę - Lucek powiedział, że widzi w niej przyszłość Kuby. Czarną, ponurą, w dodatku krótką.



Od tamtej pory nikt nie widział Kuby. Pośród niesprawdzonych plotek natrafiliśmy na jedną, która mówiła że Kuba ukrywa się przed przeznaczenie w Parku Szczęśliwickim. Podobno widać go na tym zdjęciu:




"Kuba, wracaj, to tylko żarty!" - apeluje reszta załogi Tiszteletu. Regepudelek trzyma kciuki za pomyślny koniec tego zamieszania.

Poszerzony skład Eastwest Rockers?

Korespondent Ribbeck donosi:

Jakie było zdziwienie publiczności na koncercie EastWest Rockers w klubie Rura, gdy w pewnym momencie na scenie pojawił się zupełnie nieoczekiwany i lekko już zapomniany artysta (jak widać ze zdjęcia - bawił się całkiem dobrze). "Liroy!" - pomyśleli jedni, "Skawa z Kombi!" - pomrukiwali pod nosem inni. Obstawiamy, że to jednak ten pierwszy. Czyżby popularny scyzoryk z Kielc postanowił przypomnieć o sobie wykorzystując falę popularności reggae? Życzymy wielu sukcesów i bezbolesnej aklimatyzacji w nowym zespole!

czwartek, 27 listopada 2008

Studenci? Nie! Wnikliwie analizują rider!

Częstochowa. Niby Święte Miasto, ale bardzo mało solidne! Widać to po zachowaniu Zjednoczenia Soundsystem!

Zaskoczyło nas, że członkowie stołecznego Zjednoczenia przyjechali na imprezę całe dwie godziny wcześniej od planowanego startu. Okazało się, że tyle czasu zajmuje im sprawdzenie wykazu potraw i napojów z technicznego ridera (560 pozycji) ze stanem faktycznym. Nie na próżno!! Czytelnicy donoszą, że nie obyło się bez uchybień! DJ Krzak nie dostał między innymi swoich ulubionych żelkowych gumisiów, w kaszance były zbyt duże kawałki wątróbki, a piwo zbyt zimne. Pablopavo musiał się zadowolić wodą zamiast wymaganego soku z czarnej rzepy i 5 kg torby orzeszków (zamiast 10 kg), a chleb z kanapek dla Reggaeneratora nie miał odkrojonych skórek. Pomimo rażących niedociągnięć chłopcy jednak zagrali i na scenie dali z siebie wszystko! Duży szacunek od Regepudelka! Stawili dzielnie czoła amatorskim organizatorom!

Kto podąży za profetycznym słowem Manfasa?

W zlaicyzowanych czasach coraz trudniej o duchowych przewodników. Doba proroków minęła, więc jakież było nasz zaskoczenie, gdy do redakcji Regepudelka dotarły zdjęcia przedstawiające Prawdziwego Nauczyciela w akcji!!

Na jednej z półplenerowych imprez w podwarszawskiej miejscowości nasz czytelnik uwiecznił moment, kiedy Grzegorz 'Manfas' Kuzka nauczał błądzących w ciemnościach.

Jedni okazali się zupełnie nieczuli na jego mądrość:


Inni zaś zareagowali bardzo silnie. Możemy chyba nawet mówić o transie!



Czyżbyśmy mieli do czynienia z duchową rewolucją opiewaną od lat przez artystów reggae?! Trzymamy kciuki!

Czy on nie potrafi być cierpliwy?!

Na wczorajszej imprezie w klubie Mandala, Luszjano Rafentaf był jakiś nieswój. Widać było na pierwszy rzut oka, że bardzo chce grać.

Ale przeszedł samego siebie, kiedy stanął z torbą płyt koło didżejki i zaczął pokrzykiwać "Ja muszę grać!!"



Kiedy jednak widoczny na pierwszym planie 27Pablo poprosił go, żeby jeszcze chwilę poczekał - Lucek po prostu obraził się i do końca wieczoru chodził z kwaśną miną!


Redakcja Regepudelka życzy Luckowi większej dozy cierpliwości!

Ko-tune ponownie na planie filmowym! Oceńcie sami!

Po wzruszającej roli w klanie znany z Wrocławskiego Splendid Soundu Ko-tune znów udzieli się w nowej superprodukcji.




"Killerów 3 - eh" to kontynuacja Serii o taksówkarzu który przypadkiem zostaje wplątany w świat przestępczy. Ko tune zagra trzeciego killera. Widać rola taksówkarza trzyma sie go na dobre (począwszy od taksówki rysia z klanu) Czy ta rola do niego pasuje? oceńcie sami !

Pies na baby!

Trafiło do nas zdjęcie Ribbecka, częstochowskiego selektora i współpracownika magazynu Free Colours.
Od dawna otrzymywaliśmy sygnały, że w towarzystwie kobiet wychodzi z niego zwierzę - zaczyna się ślinić,
sapać i ocierać o meble, a teraz mamy na to niezbity dowód! Wystarczy spojrzeć jak podziałała na niego
Ava Leigh, z którą się spotkał w hotelowym holu. Świadkowie zdarzenia utrzymują, że nagabywał wokalistkę
słowami "Pij mała pij" oraz proponował wieczorny spacer brzegiem Warty. Radzimy trzymać się od niego
z daleka, chociaż - jak widać na zdjęciu - Ava jakoś szczególnie nie protestowała. Czyżby byli siebie warci?




środa, 26 listopada 2008

Dj Zero zapadł się pod ziemię!

Reggaepudelek donosi!

Nasi czytelnicy są czujni. Dzięki jednej z warszawskich czytelniczek możemy dowiedzieć się, jak postępuje znany skądinąd didżej i producent Dj Zero!

Współpracujący ostatnio z Pablopavo jako producent i członek bandu towarzyszącego Lou G. Key Dj Zero przeszedł samego siebie! Na ostatniej próbie był zupełnie nieprzygotowany! Kiedy zdał sobie sprawę z tego, co zrobił - dosłownie zapadł się pod ziemię! Tylko u nas zdjęcie dokumentujące ten fakt!



Mamy nadzieję, że gdy już się wydostanie - zastanowi się porządnie i nie będzie robił takich numerów!

Bob One tirowcem?

Szok! Jakie było zdziwienie naszej czytelniczki gdy podczas podróży
po Niemczech na jednym z parkingów zauważyła znajomą postać,
wysiadającą z tira na holenderskich blachach, przewożącego ogórki kiszone.

Oto ukazał się jej Bob One! W kiosku kupił papierosy i żyletki do golenia,
skorzystał z toalety, założył swoją czapeczkę i odjechał w kierunku Monachium.

Czyżby debiutancka płyta sprzedawała się tak słabo, że popularny artysta
postanowił w inny sposób zadbać o swoją materialną przyszłość?

wtorek, 25 listopada 2008

Ten pan już więcej nikogo nie nabierze!


Radzio, selektor poznańskiego soundystemu Bimba (na zdjęciu pochylający się nad gramofonami) został zdemaskowany!



Jak doniósł nam proszący o anonimowość poznaniak, trunki którymi poi swoich znajomych nie są domowej roboty! Szok! Poproszony o komentarz szczeciński wojownik baru Koran w pierwszej chwili nie mógł uwierzyć. Kiedy minął szok powiedział tylko: "To dla mnie ogromny cios". Co zatem pili towarzysze biesiad? Wygląda na to, że narzędziem tej ohydnej machloi okazały się wyroby państwowe takie jak:

oraz:


Czy w Polsce nie można już ufać nawet pijakom?

Slackness style trafił pod strzechę!


Narzekającym na kondycję polskiego dancehallu przynosimy ulgę! Oto na rynku lada dzień pojawi wstrząsający materiał młodego, zadziornego nawijacza o wiele mówiącym pseudonimie Cunt Destroyer!

Na stronie A pokaże swoje nieco mniej agresywne oblicze ze swoim modern rootsowym tjunem "Pragnę wsadu". Na drugiej stronie to już zupełny zawrót głowy. Na świeżo zdobytym rytmie, Kaffar przypominającym najlepsze osiągnięcia South Rakkas Crew, młody wilk polskiego dancehallu
w szaleńczym tempie wykrzykuje bezkompromisowe wersy numeru pt. "Daj mi ruchać!".

Trzymamy kciuki i czekamy na więcej!

Niegrzeczny Kuba

Wygląda na to, że Earl Jacob cierpi na kryzys osobowości. Nasi czytelnicy donoszą, że na tegorocznej edycji festiwalu Reggae Dub Bielawa paradował on z identyfikatorem Pablopavo, na który podrywał naiwne reggae-fanki (poniżej zdjęcie z jedną z ofiar). Czyżby rzekome pokrewieństwo z Krzysztofem Ibiszem już nie wystarczalo żeby podbić serca kobiet? A może Earl Jacob rzeczywiście tyje i musi uciekać się do aż tak niskich chwytów... Oj nieładnie, Kuba... nieładnie.

27Pablo zrywa kontrakt z firmą odzieżową!


Nasi czujni czytelnicy nie pozostali głusi na apel!
Oto prezentujemy Wam wstrząsające zdjęcie, które potężnie namieszało na polskich regesalonach!

Choć trudno nam w to uwierzyć, musimy napisać.

Popularny selektor 27Pablo zerwał podczas jednej z ostatnich imprez swój kontrakt z firmą odzieżową!

Z okrzykiem "pierdolę!" zdjął i wyrzucił elegancką bluzę z najnowszej kolekcji. Nasz informator był w stanie zrobić tylko jedno zdjęcie, bo zaraz po tym geście w klubie zapanował chaos powodowany tabunem kobiet pragnących zdobyć ten bezcenny fant!

Próbowaliśmy się dodzwonić do bohatera zajść, ale rzucił nam tylko w słuchawkę, że "właściciel tej firmy, to głupi typol", po czym się rozłączył.

Obiecujemy monitorować przebieg wydarzeń!

Pomóż nam!

Naszą misją jest wywlekanie na światło dzienne brudów. Prawdziwych i zmyślonych. Plotek, pogłosek, pomówień, fotografii.

Masz? Podziel się z nami! Chętnie opublikujemy to i owo. Nie musi być prawdziwe, ważne żeby było o czym mówić.

Pisz/ślij: reggaepudelek@gmail.com

Earl Jacob obrażony na swoje ulubione piwo?!

Do naszej redakcji trafiło zdjęcie, które każe się zastanowić nad jednym - co się z nim dzieje? Podczas ostatniej hucznej imprezy w jednym z warszawskich klubów dostał butelkę piwa. Pił bardzo zaciekle, po czym wprawił wszystkich w ogromny szok! Demonstracyjnie zdarł nalepkę i odstawił z niesmakiem butelkę!

Czy to koniec tej przyjaźni?!